Naczelny czarodziej Merlin nie oczekiwał od tego czwartku wiele rzeczy, dopóki sprawy nie potoczyły się trochę poza drogami. Zainteresowany rozmową ze swoim uczniem, przypadkowo przyprawił toast proszkiem jednorożca i wypił łyk mikstury zamiast kawy. W mgnieniu oka Merlin skurczył się, zaczerwienił i zmienił w ... ropuchę! Dzięki nowemu wyglądowi poczuł nowe niezwykłe starania: zostać barmanem. Przyjdź i przetestuj kilka magicznych koktajli lub płonących zdjęć u Merlina, a podczas szczęśliwych godzin dostaniesz prezent w postaci depozytu na drinka: